Saturday, 10 May 2008

Thelemite Test

93!

Oto zestaw 23 pytań mających na celu sprawdzenie czy jesteście:
True Thelemite.
Wszelkie próby odpowiedzi proszę wysyłać pocztą polską na adres prymasa polski.


1 ) Czy kolekcjonujesz dzieła Crowleya?
2 ) Ile kopi Liber AL posiadasz, czy jedna jest dla ciebie wszystkimi?
3 ) Czy na widok większej ilości książek Crowleya dostajesz duchowego orgazmu?
4 ) Jaka była ostatnia książka Crowleya jaką przeczytałeś?
5 ) Czy posiadasz kopie jakich kolwiek innych dzieł Crowleya, prócz Liber AL?
6 ) Czy posiadasz jakiekolwiek pierwsze wydanie książki Crowleya?
7 ) Czy posiadasz wszystkie egzemplarze "The Equinox", jeśli tak czy jest to pierwsze wydanie?
8 ) Czy kolekcjonujesz dzieła Kennetha Granta, nawet jeżeli myślisz iż jest skończonym wariatem a wszystko wskazuje na to iż jest chory psychicznie?
9 ) Czy kolekcjonujesz książki polecane w swych dziełach przez Crowleya?
10 ) Czy na siłę przyjaźnisz się z ludźmi od których możesz pożyczać książki Crowleya?
11 ) Czy wygląd książki Crowleya maa dla ciebie znaczenie?
12 ) Czy raczej ich posiadana ilość?
13 ) Czy naprawdę mówisz "Do what thou wilt shall be the whole of the Law" zamiast ogólnie przyjętych form powitania?
14 ) Czy naprawdę mówisz "APO PANTOS KAKODAIMONOS" do wszystkich złych ludzi jakich spotykasz?
15 ) Ile posiadasz tali kart Thoth Tarot?
16 ) Czy grasz w karty Tarotem Thotha?
17 ) Czy nazwałbyś/nazwałeś swą córkę "Nuit Ma Ahathoor Sappho Hecate Jezebel Lilith?"?
18 ) Czy nazwałbyś/nazwałeś swego psa (lub inne zwierze domowe) "dlatego"?
19 ) Czy kupujesz 93 oktanową benzynę?
20 ) Czy używasz swych magicznych szat do codziennego użytku?
21 ) Czy wobec swej osoby oraz bliskich używasz pseudonimów magicznych Crowleya?
22 ) Ile obrazów lub zdjęć Crowleya wisi w twym domu? (wymień max. 10)
23) Czy czujesz się obrażony lub dotknięty odpowiadając na te pytania?

93 93/93!

Tuesday, 06 May 2008

„Ja” oraz „My” w świątyni ducha.

Do what thau wilt shall be the whole of the Law.
There is no god but Man
.

93 93/93!

Widzę i tworzę teraz boga i wznoszę go ponad ziemię,
boga, którego ludzie szukali od momentu narodzin umysłu,
boga, który dał mi dumę oraz radość życia i tworzenia.
Ten bóg, to ciało, to jedno słowo:
"JA"
To jedno fałszywe słowo jest wartością którą chciałem odnaleźć. Dlaczego słowo to same w sobie jest fałszywe? Albowiem nie zawiera w sobie czynnika woli, który jest jakże wspaniałym jego dopełnieniem: Ja chcę! I w tym momencie stwierdzam jasno iż jestem jeden, jestem jednością ze swą wolą. Tak oto wyrażam wolę. Nauczono mnie oraz sam nauczyłem się wielu słów w swym życiu, są one piękne, mądre, obraźliwe, wulgarne oraz fałszywe. Lecz tylko dwa z nich są święte niczym ja sam, ponieważ wyrażają mnie, te słowa to właśnie „Ja chcę”. Właśnie tak, moje ciało oraz duch i wola. To jest wartością której poszukiwałem. Przez lata badań odnalazłem wytłumaczenie dla bytu. Absurdalnie poszukiwałem usprawiedliwienia własnego istnienia. To jest błądzenie po omacku w pustce albowiem nigdy nie potrzebowałem takiego usprawiedliwienia oraz uświęcenia mego istnienia. Ja jestem uświęcony oraz sam uświęcam swe życie. Ja bug, ja i bug który jest mną i niczym inny jak mym chemicznym ciałem oraz eterycznym duchem. To moje oczy widzą i oddzielają piękno od ohydy, prawdę od fałszu, to moje uszy słyszą a mój mózg myśli i moja myśl jest światłem. To ona jest drogą mej prawdy, to moja wola. Moja wola oraz jej wybór jest jedynym warunkiem jaki uznaję.

Jakąkolwiek drogą podążę , gwiazda, która jest we mnie. Gwiazda i kompas wskażą jeden kierunek. Wskażą na mnie. Nie dbam o to czy ziemia po której stąpam jest częścią wszechświata czy tylko pyłkiem zagubionym gdzieś w przestrzeni. Lecz wiem iż jest szczęście, a to szczęście nie potrzebuje wyższego celu, aby sie usprawiedliwić. Moje osobiste szczęście oraz napełnienie mego ego jest środkiem do żadnego celu. Jest samo w sobie celem oraz zamierzeniem.

Nie jestem kimś dla użytku innych. Nie jestem niewolnikiem potrzeb. Nie jestem ofiarą na ołtarzu wyimaginowanego przebaczenia. Jestem człowiekiem, a cud mego istnienia jest moim osobistym. Posiadam go i trzymam. Używam go podług woli i nie stworzyłem się aby przed nim klęczeć! Jest to mój skarb, nikomu go nie oddam ani nie rozdzielę. Fortuna mego ducha nie zostanie rozdzielona na monet i zniweczona wiatrem czasu niczym jałmużna dla ubogich duchów. Jest to skarb przeogromny i ponad wartościowy, moje myśli, moja wola oraz moja wolność, która jest z nich największa.

Nie jestem dłużnikiem mych braci ani niczyim duchowym wierzycielem. Nikogo nie proszę aby żył dla mnie, ani ja nie żyję dla innych. Nie pragnę żadnej ludzkiej duszy, ani moja nie należy do nikogo, ktokolwiek jej pożądał. Nie jestem niczyim wrogiem ani przyjacielem, albowiem dla każdego posiadam to na co sobie zasłużył swymi czynami. Aby być mym przyjacielem nie wystarczy się urodzić. Sam ich wybieram spomiędzy ludzi, lecz nie niewolników i panów. Tylko ich szanuję, nie odważę się im rozkazywać ani ich słuchać. Będziemy My, bądź tylko Ja, podług woli. Albowiem w świątyni mego ducha każdy jest samotnym bogiem. I niechaj każdy zachowa swą świątynię nietkniętą i nie zbezczeszczoną. Niechaj kobiety i mężczyźni łączą się podług woli, lecz poza progiem swej świątyni. Słowo „My” jest samo w sobie straszne oraz okrutne. Nie wypowiadaj go nigdy, chyba że z własnego wyboru i nigdy w świątyni ducha swego. Słowo to nie morze być najważniejsze w twym duchu. Gdy tak się stanie będzie ono potworem! Będzie to korzeń zła oraz przerażające kłamstwo.
Słowo to jest niczym szary beton wylany na człowieka, krzepnie oraz twardnieje jak kamień i niszczy pod sobą wszystko co dobre i złe, białe i czarne, zalewając i gubiąc wolną wolę w swej szarości. Tym słowem głupcy kradną mędrcom wiedzę!


Jakie jest życie, jeśli wszystkie ręce, nawet nieczyste mogą cię dosięgnąć? Czym jest mądrość, jeśli nawet głupcy ci rozkazują? Czym jest wolność jeśli wszystkie stworzenia, nawet bezrozumne i bez sile swą mymi panami? Czym że jest życie, jeśli mam się tylko kłaniać, kłamać i słuchać? Zrywam z tą religią nieprawości! Ta religia to właśnie słowo „My”, słowo niewolników, grabieżców, oszczerców i zaszczutych wstydem samego siebie niewolników.

Widzę i tworzę teraz boga i wznoszę go ponad ziemię,
boga, którego ludzie szukali od momentu narodzin umysłu,
boga, który dał mi dumę oraz radość życia i tworzenia.
Ten bóg, to ciało, to jedno słowo:
"JA"

fr. Thoth
06.05.2008 e.v

Sunday, 27 April 2008

EGO SUM

Ego sum via et veritas et vita
Veritas premitur, non opprimitur
Temporis filia veritas

Powstałem i jestem Życiem,
Życie jest pomiędzy tajemnicą a rzeczywistością,
Życie jest inne od materii, tylko tak postrzegam czas,
Jestem ognistą nicią która przetrwa wszystkie
zmiany materii. Wiem, Jestem Życiem!

Miliony lat trwania, posiadałem wiele ciał,
Wiem, jako posiadacz mocy przetrwałem,
Wiem, jestem mocą, jestem życiem!

Jestem nieugaszoną iskrą, która świeci wiecznie
i zadziwia oblicze czasu, Wiecznie spełniam swa wole,
rozbijam swą namiętność o bryłowate skupienia materii,
zwane ciałem, które zamieszkuje przejściowo.

Spacerując po wodzie wyryłem swe imię w odmętach,
Spacerując po polu bitwy wyryłem swe imię w krwi historii.
W każdym geście rytuału zamieszczam milczenie,
Jestem niczym mgła

Pozbaw mnie wszystkich palców,
Jestem życiem, duch jest nietknięty.
Ostrzyż mi włosy. Zetnij mi ostrą brzytwą usta,
nos, uszy, wyłup mi oczy i wtedy,
w tej pokiereszowanej czaszce, przytwierdzonej
do porąbanego korpusu, w tej komórce chemicznego ciała,
będę zawsze ja, nieskalany, nie umniejszony.

Jestem sercem boga, Zabij i serce,
uczyń zemnie miazgę krwawa, i tak pomimo to!
Jestem życiem! Tak, jestem życiem! ciało umarło, ciało to nie JA!

To co uważam za wielkie dzieło, zostało spisane...

Ja jestem drogą i prawdą i życiem.
Prawda jest gnębiona, lecz nie pognębiona.
Prawda jest córką czasu

Tuesday, 01 April 2008

happy new Thelemic Year!

93!

do what thou wilt shall be the whole of the law


Z okazji zbliżającej się daty 8, 9 oraz 10 kwietnia mam przyjemność życzyć wszystkim co tego chcą oczywiście szczęśliwego nowego Thelemicznego Roku! Cóż pozostaje nam sobie życzyć w tym okresie?

Jak najbardziej udanej theourgi oraz wszelkich innych pomyślności w działaniach w zgodzie z własną niczym nie zniszczoną wolą.


APO PANTOZ KAKODAMINONOZ!


love is the love love under will


93, 93/93!


Friday, 01 February 2008

„Modern Cult ov Holocaust”

O wy! którzy pokładacie losy swe
w cudzych rękach „niewolnicy będą służyć”!

Otwieram swe usta w chwili gdy
czuje najwyższą pogardę dla was,
stoję na szczycie wieży Babel
jako pomnik samouwielbienia.
Oto są słowa klątwy:
Ohydny zarobaczony chrystusie
który ślizgasz się na swych własnych
odchodach, Agape już niema!
Jej zgnilizna rozlała się niczym
wymaz z łona matki twej
nad wszystkimi krainami
tego świata, zaklinam!
Pokaż mi swą siłę jeśli
jeszcze potrafisz?

Niczym pasterz owiec raktem odnajdujesz się
w chlewie jako pasterz świń żrących własne odchody.
Tak jak kiedyś kazanie głosiłeś z szczytu góry
tak teraz wsłuchają się w twe słowa gnijące
odchody i stare ściany więzienia moralności.

Nadzieja nie istnieje, jest Saturn i skorpion!
Tak! To wszystko dla was!
Bando żałosnych żebraków i cudzołożników,
dla was, którzy lgniecie do łona cywilizacji,
ZoS daje wam słowa nowej religii!
Psubraty! Gwałciciele pustki!
Uciekając przed bólem nad wyraz
krwawą drogą, tylko rozmnażanie
jest podłóg was ostatecznością?!
Żyjecie w rzeźni modląc się do
wnętrzności zamordowanego ego czasu.
Czy istnieje tylko dusza i ciało?
Nie! Jestem jeszcze Ja!
Jako niebiosa jestem obojętny na wasze
modły, los i zbawienie wieczne!
Jestem mieczem który dzierży bestia,
zadaje cios, nie niosą zbawienia.

Zaprawdę powiadam wam iż:
Sodoma była miastem mej rozkoszy,
Lecz wasza teologia niczym ściek
wścieklizny zniszczył miejsce mego
życia w miłości i prawdzie.
Tak więc, w waszym świecie gdzie
błogość i oszustwo razem z wami
są artystami i architektami wszystko
zakończy się żałośnie splamione
krwią braterską! Oto są słowa!
Budzi was smród?
Śpicie przecież w chlewie koło koryta.
Złapani w sieci sentymentalizmu,
w własną pułapkę wpadliście,
niewiedzę w was ludzi lecz tłuste maciory
idące na rzeź! O Panie SABAO!
Daj mi dokonać rzezi na robaczywym
tłumie jeruzalem! TaaK!!!!!!!!

Czyń swą wolę! Odchodzę w sen...
ZOS KIA!
ZOS CULTovHOLOCAUST!

Wednesday, 26 December 2007

Opus Magnum ov OEAHMA

Niewyobrażalny chaos tworzył krajobraz,
W ogromnej kuźni tworzono rzeczy,
W ogromie pracy tylko unoszący się dym
zdawał się przeszkadzać w pracy
niestrudzonym robotnikom wszechświata.

Wnet wielki posąg rozpoczął szalony taniec,
niczym rtęć tańcząca z dźwiękiem,
Postać wyciągała się ku górze
aby to znów stać się niewielką bryłką.
Ciało to pulsowało wszelkim życiem!

THE-LE-MA, Ujrzałem Wielkie Dzieło,
THE-LE-MA, Ogromny wytopiony posąg,
THE-LE-MA, Bez najmniejszej skazy,
THE-LE-MA, monumentalny pośród płomieni,
THE-LE-MA

Ciało to było bogiem,
Unosiło swe dłonie wysoko,
wysoko ponad niebiosa,
I znów szalony taniec ogłuszającej kakofonii
i ciało przybrało kształt TAU.
Pulsowało, powietrze wypełniał świst,
Ono, on - bóg w najdoskonalszej formie
rozmawiał z dźwiękiem,
zaczęły tworzyć się znaki!

Gdy zapadła cisza posąg przybrał postać
przedziwnego zwierzęcia o nieokreślonych cechach,
Spoglądało na mnie metalicznym wzrokiem, głęboko.
Było niby bykiem, a rogi jego rosły i zawijały się ku gurze
aby po chwili sięgnąć ziemi w przecudnej spirali,
To co było stopem nieznanych metali i pierwiastków stało się CIAŁEM!

THE-LE-MA, Ujrzałem Wielkie Dzieło,
THE-LE-MA, Ogromny wytopiony posąg,
THE-LE-MA, Bez najmniejszej skazy,
THE-LE-MA, monumentalny pośród płomieni,
THE-LE-MA

Rogi przemieniły się w kończyny,
dzieliły i tworzyły nowe, powstało nowe ciało!
Ujrzałem ogon ogromny zakończony wielkim ostrzem.
To skorpion! IA SABAO! IA IDA!
Jego wzrok namacalnie ciął przestrzeń i czas...

I ujrzał mnie, stwórce swego w umyśle mym,
i poczułem tylko ostrze gdy zatopiło się w mym ciele,
Rozgrzana rtęć wlała się w me serce spopielając je z łatwością
oraz zatruwając krew i ciało aż do szpiku kości, trucizna...?
Padłem martwy? Czy tylko przystanąłem na chwile w szale tworzenia?

THE-LE-MA, Ujrzałem Wielkie Dzieło,
THE-LE-MA, Ogromny wytopiony posąg,
THE-LE-MA, Bez najmniejszej skazy,
THE-LE-MA, monumentalny pośród płomieni,
THE-LE-MA

Śmierć, narodziny, życie, wieczna trucizna,
już nie skorpion lecz metaliczny punkt sunął ku mnie,
Wlał się w me usta, wdarł do sierotka, Narodziny poprzez śmierć!
Oto jest poznanie! IA SABAO! IO ABROTON IO IAO!

Już tylko dym spalenizny i proch,
Lecz znów wyłoniła się forma, ciało w metalicznym punkcie,
Ogień w kuźni wygasł a wilgoć osadziła się na ciele
które leżało na posadzce świata, tak to JA,
powoli zmieniam się przybierając formę?
Igram tylko z losem w tan muzyki w moim ciele i z moim światem,
W żyłach znów pulsuje życie, nowa forma!
Nieznana i niepoznana, nieznaczny niemożliwa.

THE-LE-MA, Ujrzałem Wielkie Dzieło,
THE-LE-MA, Ogromny wytopiony posąg,
THE-LE-MA, Bez najmniejszej skazy,
THE-LE-MA, monumentalny pośród płomieni,
THE-LE-MA

Saturday, 27 October 2007

„Ekstaza Umysłu”

Wspominam blask księżyca,

patrząc na truchło człowieka.

Bezgłowe zwłoki osadzone

na tronie.


Tylko czarne pióra nocnych ptaków

przypominają jeszcze że istniał świat.

Stoję przed czarną ścianą starego

boru gdzieś w świecie białych widziadeł.


Tylko błysk i pohukiwanie nocnych

łowców co chwilę budzą mój umysł.

Tylko noc – wiatr i wiecznie chmury,

z topieli drzew wypełza krwawa zjawa.



Odbezpieczam więc broń i patrzę w śmierci otchłań!

Tworzę nową pieśń, niczym bogowie świat!


W otchłań! Na otchłań!

Na me serce pośród morskich fal,

Wirują myśli jastrzębie,

Duch mój już wyrwał sie do krain

nieznanych bez granic!

Tam olbrzymów pieśń mknie szybko

niczym śmierć bogów fałszywych,

Tam wichry i śnieżyce,

Tam Przepaście i bory,

Tajemnicze runy w sercu wyryte,

Księżyc i gwiazdy,

Tajemnicze światło upragnione.


Światło bogów, znam!

Zamrożone katedry

a w nich mistycznych harf śpiew.

A ja ponad gurami jako ptak,

Myśl jastrzębia, na wieki zakrwawiona.

Snuję swym sercem myśl czarnoksięską,

Powietrze drży wokoło mnie,

Drży i moje serce magiczną myślą,

Oto jest znak! Śmierć na pustyni...

Sunday, 15 July 2007

„Grimoirum Baltica”

„Grimoirum Baltica”


Przebywszy krainę błota i krwi,

staję na krawędzi nieznanego.

Poprzez lasy i pola bitew,

tam gdzie słońce zapada

się w odmęty bałtyckiej wody.

Zachód słońca, blask bursztynu

niczym starożytny kamień filozoficzny

rozbłyska w ciemności otchłani.


Znów stary diabeł upomina o mnie się.

Nad brzegiem morza stoję,

spoglądam w dół waszego życia.

Jestem pielgrzymem rubinu oraz złota.


Wprost na zachód rozpościeram

ramiona tak aby powstał symbol Tau,

z morskich fal wzywam najstarsze duchy.

Zgniłe myśli ojców oraz starych Bogów.

Szukam, spoglądam, krzyczę!

Dajcie mi myśl abym mógł tworzyć.

W czarnych falach dostrzegam tylko

twarze martwych ludzi.

Milcząc spoglądają w

blask słonecznego bursztynu.

Tylko szept fal i wiatru wprost

z otchłani blasku zachodu.

„zabij boga w sobie”


Znów stary diabeł upomina o mnie się.

Nad brzegiem morza stoję,

spoglądam w dół waszego życia.

Jestem pielgrzymem rubinu oraz złota.


Zapadła ciemność,

Przerażający chłód morza dotarł do mnie,

lecz w skostniałych dłoniach nadal

trzymam ziarno bytu, zaklęte światło

ogrzewa duszę mą wspomnieniem chwały.

Szepczą fale „podążaj w stronę światła”.

Albowiem ono jest naszym przesłaniem,

Wiecznie obracające się koło życia.

O ty które na wschodzie,

Bursztynie istnienia!


Znów stary diabeł upomina o mnie się.

Nad brzegiem morza stoję,

spoglądam w dół waszego życia.

Jestem pielgrzymem rubinu oraz złota.

Monday, 02 July 2007

Triada umysłu

Święta triada umysłu:
statyka-dynamika-entropia।

Nic nie tworzy całości oraz wszystko można podzielić na fragmenty। Lecz żaden z elementów nie jest w stanie istnieć osobno। Aczkolwiek na pewno tworzą spójną całość? Czy my Magowie zajmując się statyką medytacji dążymy do dynamiki woli। Być może jako maruderzy staramy się wyznaczyć tylko entropię własnego umysłu? Pragnę zauważyć iż:
1. nasi przodkowie postrzegali siebie max। jako ciało fizyczne। Które należy nakarmić, napoić oraz które zapewnia przetrwanie gatunku.
2. W pewnym momencie człowiek zauważa iż nie samym ciałem żyje। Przenieśmy się do średniowiecznej europy. Ogółem wmówiono pospólstwu iż ciało złe a dusza dobra. Potem nastał już trzeci etap progressu ludzkości czyli, wieki rozumu oraz rozwoju technokratycznego. Dochodzimy do dzisiaj gdzie dalej panuje już nie kult techniki oraz rozwoju lecz zwykłe od nich uzależnienie.
Aczkolwiek skoro przeżyliśmy już 1, 2 oraz trzy to gdzie 4, 5, 6, itd।
Aż po nieskończoność nieskończoności liczb naturalnych। Oto matematyczny ciąg nieskończoności ludzkiej natury. Coraz to większe zbiory funkcji aż po nieskończoność. Tak, jesteśmy wspaniałym tworem, niepojętym oraz doskonałym, niczym bogowie? Nie, po prostu jako człowiek.

There is no god but men. Liber LXXVII -OZ

Sunday, 01 July 2007

The rituals of thelema, part II.

Rytuały dewokacji:

W Thelemie rozróżniamy następujące rytuały którymi mag może się posłużyć w celach dewokacji. (Czyli utworzenia okręgu oraz wypędzenia z niego wszelkich wpływów obcych)

najsłynniejsze z nich to:

-Liber XXV. Rubinowa Gwiazda
-Liber XXXVI. Szafirowa Gwiazda

oraz najbardziej popularny "mniejszy rytuał odpędzenia pentagramu" czyli LBRP, znany również jako "Banishing Ritual of the Pentagram"। Z tym rytem nieodzownie są związane ogromnie ilości pochodnych. A do tego łatwo podaje się wszelkim modyfikacjom.

Podług gustu oraz sytuacji। Aczkolwiek LBPR ponoć powinno się odprawiać codziennie.

APO PANTOZ KAKODAMINONOZ!
९३ ९३/९३!


Thursday, 28 June 2007

Najwyższa sztuka. Okruchy wielkiego dzieła.

Władze ma ten kto sieje dezinformację.

-Nie szukaj!
-Nie znajduj!
-Pomijaj!
-Ignoruj!

Lecz wszem i wobec ogłaszaj iż znalazłeś।
Cokolwiek. Nigdy nie zdradzaj co!

A tłusty tłum wraz będzie się cieszyć z twego pseudo szczęścia.
Napełniając cię czystą formą przekroczenia ego।

Aumgn

Wednesday, 27 June 2007

The Ritual of Thelema.

przeszukując zasoby youtube natknąłem się na dwa bardzo ciekawe nagrania Pana Star156Productions. Mianowicie są to: Rubinowa gwiazda (The Star Ruby) oraz Szafirowa gwiazda (The Star Sapphire).
Proszę o to linki:

http://www.youtube.com/watch?v=uY6ti3fHEtI

http://www।youtube.com/watch?v=NireB8DTtoU&mode=related&search=


APO PANTOZ KAKODAMINONOZ!

ps bądź też możecie je bezpośrednio obejrzeć tutaj. Szukajcie po prawej stronie.


Monday, 25 June 2007

Najwyższa sztuka

...
Człowiek żałuje szczęścia, Ponieważ "wie, iż nie trwa ono wiecznie".
Pozostałe zwierzęta i mędrcy przyjmują wszystko takie jakim jest.
...
Szczęście to stan umysłu wynikający ze swobodnego sprawowania funkcji.
...
Alister Crowley, Duty

० = २
Przyczyna - skutek.
Każda przyczyna jest efektem tożsamej woli człowieka.
Przyczyna może zostać spowodowana przez "nic"। bądź jeszcze inaczej. Przyczyna istnieje dopiero po skutkach. Czyli Nietzsche. Czyli "wszystko płynie". Nawet jeżeli zaobserwujemy "bezruch" to jest on złudzeniem. Zaprawdę czy jesteś w stanie zauważyć ruch wskazówki godzinowej w zegarku? Raczej nie, a jednak się przesuwa i wyznacza czas. Tak więc jeżeli będziemy robić nic to i tak zdarzy się "coś". Tyle że owo "nic" wcale nie było "niczym" wręcz przeciwnie było czymś co spowodowało coś. Np. manifestację woli w postaci bezruchu. "Wszystko płynie" rejestrujemy ruch? Nie, rejestrujemy jedynie skutek poruszania się cząsteczek। A czy wiemy gdzie się znajduje pierwsza fala। Jeżeli znajduje się gdziekolwiek oraz kiedykolwiek to czy nadała ona ruch wszystkim innym. Być morze wszystkie fale powstały jednocześnie wprawiając w ruch materię wielkiego oceanu trwania. Nadając ton najpiękniejszej funkcji jaką jest życie.

"Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą." AL I:3

Każda fala jest tożsama z poprzednią i poprzedzającą। Być może to nawet ta sama fala która to ciągle rozbija się o brzeg życia. Nie w sposób nie wysnuć wniosku iż wszystkie fale są do siebie bardzo podobne aczkolwiek ich wewnętrzny skład jest całkowicie różny choć często składają się z tego samego.

९३ ९३/९३!
Progress!

Thelema low Terror.

Oto przesłanie mistrza Theriona (Alistera Crowleya) w pigułce. Czy wszyscy ogarniają?

Liber LXXVII - OZ

"Prawo silnych: oto nasze prawo i radość świata." AL II:21

"Czyń swoją wolę, będzie całym Prawem" AL I:40

"Nie masz żadnego prawa poza czyń swoją wolę.
Czyń tak, a nikt inny nie powie nie."
AL I:42-43

"Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą." AL I:3

Nie ma boga prócz człowieka.

1. Człowiek ma prawo, żyć podług własnego prawa --

żyć jak chce:
pracować jak chce:
bawić się jak chce:
odpoczywać jak chce:
umrzeć kiedy i jak chce.

2. Człowiek ma prawo jeść co chce:

pić co chce:
mieszkać gdzie chce:
przemieszczać się po powierzchni ziemi jak tego chce

3. Człowiek ma prawo myśleć co chce:

mówić co chce:
pisać co chce:
rysować, malować, rzeźbić, modelować, budować, co chce:
ubierać się jak chce.

4. Człowiek ma prawo kochać jak chce:

"Napełnijcie się również miłością i wolą kochania,
tak jak tego chcecie, kiedy, gdzie i z kim chcecie!"
AL I:51

5. Człowiek ma prawo zabić tych, którzy pogwałcą te prawa.

"Niewolnicy będą służyć." -AL II:58

"Miłość jest prawem, miłość podług woli." AL I:57

strefa 931

93!

Witam was kimkolwiek jesteście. Witam również emanacje mojego umysłu.
Jestem element 931. Nazwany przez samego siebie frater. Thoth .:.9.:.3.:.1.:.
Jestem i tego raczej nie da się ukryć. Cokolwiek, może się stać. Nic, nie może się stać.
0=2
Turbo Thelema in progress.
W tym miejscu głównie będę robić reklamę sobie oraz projektowi Damnatorius.

www.damnatorius.metal.pl

93 93/93!